Chinatown w Singapurze widziane z góry

Singapur to jedno z tych miejsc które spokojnie można zwiedzić w jeden bądź dwa dni i nie żałować że nie zostało się dłużej. Jednocześnie jednak nawet gdy zostaniemy cały tydzień dalej będziemy mieli co robić. Miasto lwa najczęściej jest celem weekendowych wycieczek dla wszystkich odwiedzających któryś z bardziej wakacyjnych krajów Azji Południowo-Wschodniej jak Tajlandia, Malezja czy Indonezja. W tym wpisie skupiam się na wszystkim tym co należy wiedzieć żeby bez problemu poruszać się po tym pięknym mieście.

Wiza do Singapuru

Żeby wjechać do Singapuru z polskim paszportem nie potrzebujecie wizy. Na granicy dostaniecie stempel który upoważnia was do pozostania przez 90 dni (miasto musicie opuścić najpóźniej do godziny 24 dnia który na stemplu w paszporcie). Przy wjeździe musicie pamiętać że jest lista przedmiotów zakazanych i znajdują się na nich na przykład guma do żucia (poza gumą do celów medycznych), zapalniczka w kształcie pistoletu, czy też materiały pornograficzne. Nikt mnie nigdy za gumę nie zatrzymał, ale jeżeli chcecie mieć pewność lepiej jej nie wnoście.

Lotnisko Changi w Singapurze to od 6 lat najlepsze lotnisko na świecie
Lotnisko Changi w Singapurze to od 6 lat najlepsze lotnisko na świecie

Poruszanie się po Singapurze

Wasza wycieczka do Singapurze powinna być dość wygodna w porównaniu z innymi azjatyckimi miastami. Miasto posiada bardzo sprawny system transportu miejskiego, na który składa się 5 linii metra, 3 linii lekkiej kolejki osiedlowej i bogata sieć autobusów. Węzły przesiadkowe są dobrze zorganizowane i opisane, ciężko więc będzie się wam zgubić. Jeżeli chcecie spędzić wakacje w tym mieście i zamierzacie przyjechać na więcej niż 3 dni polecam kupić na dowolnej stacji metra kartę EZ-link. Karta jest podobna w działaniu do karty Oyster z Londynu, czy karty PEKA z Poznania. Kosztuje ona 7 dolarów i kwota ta jest bezzwrotna, nie stanowi też doładowania. Za kartę będziecie musieli zapłacić 10 dolarów i tylko 3 będą na podróże, więc od razu doładujcie ją większą kwotą. Przejazdy na tej karcie są średnio o 40% tańsze niż gdy płacicie za nie gotówką, bądź doładowujecie kartę papierową, zakup może się więc opłacać.

Za każde wejście do środka transportu zostanie pobrana kwota jaką zapłacilibyście do końca podróży. Różnica zwrócona zostanie przy wyjściu ze środka transportu, tak więc kartę przyłożyć musicie dwa razy. Kwota początkowa to 70 centów, następnie środki pobierane są za przejechane kilometry. Im ich więcej tym przejazd wychodzi taniej. Kwota początkowa pobierana jest tylko raz w przeciągu dwóch godzin, w ramach tych dwóch godzin możecie przesiąść się na 2 linie metra oraz 3 linie autobusowe, ale nie możecie jechać dwa razy tą samą linią. Jeżeli przekroczycie ten limit, pobrana zostanie kolejna kwota początkowa.

Piętrowy autobus linii 147 w Singapurze
Piętrowy autobus linii 147 w Singapurze

Transport przy krótkim pobycie

Jeżeli zostajecie na mniej niż trzy dni, możecie albo doładowywać papierową kartę 6 razowego użytku w przypadku jazdy metrem. Jadąc autobusem będziecie musieli kupować bilet u kierowcy, ale wtedy zwiedzanie Singapuru nie jest aż tak wygodne. Musicie posiadać odliczoną kwotę, kierowca nie wydaje reszty. Możecie też zapłacić więcej, jeżeli wam brak reszty nie przeszkadza. Jeszcze jedną opcją jest kupno 3 dniowej karty turystycznej za 15 dolarów, która uprawnia was do nielimitowanych przejazdów. W ten sposób wasze wczasy w Singapurze będą zupełnie bezstresowe (przynajmniej jeżeli o komunikację chodzi)

Gdy zależy wam na szybkim transporcie do wyboru macie również bogatą sieć taksówek, oraz Uber i Grab które są tutaj całkowicie legalne. Jazda taksówkami wcale jednak nie jest droższa. Jeżeli więc widzicie taxi z zielonym kogutem możecie spokojnie ją łapać na ulicy, oszczędzicie sobie w ten sposób czekania.

Zielona linia metra na tle głównego budynku poczty singapurskiej
Zielona linia metra na tle głównego budynku poczty singapurskiej

Karta SIM i internet 4G

W mieście lwa jest 3 operatorów komórkowych (z czego dwóch należy do tej samej firmy). Konkurencji więc prawie brak. W związku z tym, oferty każdego operatora są prawie identyczne. Możecie na lotnisku, bądź w każdym 7-11, kupić kartę sim dla turystów za 15 dolarów. Na karcie będziecie mieli 100 minut lokalnych i zdaje się że 100 GB danych do wykorzystania w 7 dni. Po tym czasie karta staje się nieaktywna.  Połączenia do Polski to 7 zł za minutę i 2 złote za każde 100 kb. Na pewno nie opłaca się więc korzystać z polskiej karty. Żeby kupić kartę będziecie musieli pokazać swój paszport.

WiFi w Singapurze

Na lotnisku, jak i w całym mieście dostępne są bezpłatne hotspoty. Żeby połączyć się z internetem na lotnisku będziecie musieli albo podać swój numer telefonu na który przyjdzie sms potwierdzający. Możecie też skorzystać z urządzenia które wydrukuje wam kod dostępowy po zeskanowaniu paszportu. Po tym uzyskacie dostęp na 3 godziny.

Żeby korzystać z bezpłatnego internetu na mieście (na każdej stacji metra, węzłach przesiadkowych i instytucjach rządowych oraz głównych atrakcjach turystycznych) będziecie musieli pobrać aplikację [email protected] i się zarejestrować (tutaj wersja na Androida i na iPhone). Inaczej do internetu się nie podłączycie. Więc jeżeli wam zależy, ściągnijcie aplikację wcześniej, np. na lotnisku. Tak żebyście mogli zdjęcia z wakacji w Singapurze wrzucić na Insta bez żadnego opóźnienia.

Ceny w Singapurze

Waluta Singapuru to dolar Singapurski, który wymienia się mniej więcej na 2 złote i 80 groszy. Oczywiście wszystko zależy od aktualnego kursu wymiany. Jest on jednak dość stabilny, więc nie oczekuje tutaj dużych zmian. Co ciekawe dolarami singapurskimi możecie również płacić w małym kraju, o którym pewnie nawet nie słyszeliście, a który nazywa się Brunai. Dzieje się tak dzięki obowiązującemu już od 50 lat porozumieniu o powiązaniu walut.

Jeżeli chodzi o ceny, to jest tutaj drogo. Tego na pewno nie da się ukryć, nie jest jednak aż tak strasznie, o czym więcej napisałem we wpisie dlaczego Singapur nie jest najdroższym miastem świata. Najważniejsza zasada której bezwzględnie musicie przestrzegać, to omijanie sklepów 7/11, Cheers i Buzz. To te małe convenience stores, które przypominają Żabkę. Z jakiegoś powodu, pomimo tego że 7/11 na przykład w Tajlandii jest tanie, tutaj jest potwornie drogie. Ceny są średnio dwa, czasem nawet trzy razy wyższe niż w supermarketach. Dla przykładu cena 500ml butelki Coca-Coli to w seven eleven 2.80sgd (czyli 7,40zł). Ta sama butelka w supermarkecie fair price kosztuje 1.40sgd a w zwykłym osiedlowym sklepie 1.20sgd. To jest zdecydowanie bliżej cen z Polski. Tak więc jeżeli chcecie się tanio zaopatrywać, znajdźcie małe sklepy bez żadnych znanych szyldów. Często nazywają się good price centre, albo coś kompletnie niezrozumiałego jeżeli sklep prowadzą Hindusi.

Co jeść w Singapurze?

Cena za obiad w restauracji zaczyna się od 10 dolarów i może tak naprawdę sięgać nieskończoności. Żeby zjeść dobre, lokalne jedzenie, które nie zrujnuje waszego budżetu wybierzcie się do jednego z “Hawker Center”. Są to food courty należące do miasta. Tam obiad możecie zjeść już od 2.50sgd, a średnia cena posiłku nie przekroczy 5sgd, przy czym nie są to wcale gorsze posiłki. Spróbować możecie w ten sposób kuchni z całego świata, najwięcej oczywiście będzie kuchni chińskiej, ale znajdziecie też i tajską i indonezyjską czy nawet hinduską.

Food Court czy też Hawker Center Alexandra Village. Zwiedzanie Singapuru powinniśmy zacząć lub zakończyć na jakimś food courcie.
Food Court czy też Hawker Center Alexandra Village. Zwiedzanie Singapuru powinniśmy zacząć lub zakończyć na jakimś food courcie.

Gdzie nocować w mieście lwa

Hotele w Singapurze są dość drogie, niestety nie da się tego w żaden sposób obejść. Są one co prawda ustandaryzowane i najprawdopodobniej na żadną przykrą niespodziankę się nie natkniecie. Ale samą przykrą niespodzianką może być rachunek na koniec pobytu. Niestety wynajem krótkoterminowy przez serwisy takie jak Airbnb jest nielegalny, i wynajmując w ten sposób lokum narażacie się na nieprzyjemności. Osobiście znam przypadek ludzi którzy nie zostali wpuszczeni do budynku przez ochronę po tym jak powiedzieli że wynajmują mieszkanie przez Airbnb. Tutaj nauczka, powiedzcie po prostu, że jesteście znajomymi, nie musicie się zwierzać.

Chcecie tanio?

Najniższa cena za pokój w hotelu jaką kiedykolwiek spotkałem to 28 dolarów singapurskich. Pokój był w samym centrum Chinatown, w pokoju była kabina prysznicowa, w kabinie była z kolei umywalka. Toaleta jednak była wspólna na piętrze. Łóżko było czyste i wygodne, pokój był cichy, a klimatyzacja działała jak należy. Jeżeli jednak toaleta to ‘must have’ musicie liczyć się z ceną w okolicach 60-70 dolarów za noc. Jedno co musicie też wiedzieć, to że popularne w Singapurze sieci hoteli Fragrance Hotel oraz Hotel 81 wynajmują pokoje również na godziny. Większość z nich nie ma również okien, tak więc możecie się natknąć na głośnych sąsiadów. Lokalizacja w dzielnicach Chinatown, Little India, CBD czy Lavender ułatwi wam zwiedzanie Singapuru tak więc postarajcie się znaleźć coś w tych lokalizacjach.

Już wkrótce przewodniki na jedno, dwu i trzydniowe pobyty w tym pięknym zakątku świata a tymczasem zapraszam do zapoznania się z listą 5 największych atrakcji turystycznych Singapuru.

Polub:
Udostępnij:

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.