Brama fortu Cổng Đoan Môn w Hanoi

Poza Rosja i Białorusią chyba już nigdzie na świecie nie da się z Leninem sobie zdjęcia zrobić. Skorzystałem więc z tej okazji pozując ze znakiem V, który w azji nie oznacza nic poza słodkim zdjęciem (ja po cichu mówiłem sobie że chodzi o zwycięstwo nad komunizmem)

Polub:
Udostępnij:

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj:

Odrobina Europy w środku Wietnamu - relacja z Hanoi

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.