Merlion - symbol singapuru widziany od tyłu w tle Marina Bay Sands

Każde chyba miasto na świecie ma swoją maskotkę, bądź symbol przez który jednoznacznie możemy je skojarzyć. Warszawa ma syrenkę, Berlin ma niedźwiedzia, Szczecin ma Gryfa a Singapur ma… no właśnie co to w ogóle jest Merlion i dlaczego miasto lwa ma za swoją maskotkę pół lwa, pół rybę.

Ludzie od najdawniejszych czasów uosabiali ze zwierzętami cechy które chcieli aby posiadały ich przywódcy, ich dzieci czy też miasta. Jednym z najstarszych zwierząt-symboli jakich ludzkość używała jest Lew. Jego pierwsze wyobrażenia utrwalone przez naszych przodków datuje się na 32 tysiące lat temu, a znaleźć je można w postaci malunków ściennych w jaskiniach południowej Francji.

Olbrzymi Merlion na sentosie - w jego pysku znajduje się taras widokowy
Olbrzymi Merlion na sentosie – w jego pysku znajduje się taras widokowy

Lwy przewijają się później właściwie przez każdą cywilizację, kulturę i epokę. Znajdziemy je więc w starożytnym Egipcie w postaci bogini Sekhmet odpowiedzialnej za cykliczne, przynoszące życie, wylewy nilu. Lew jest również niezwykle ważnym symbolem w Persji, starożytnej Grecji i Rzymie. Znaleźć go możemy również właściwie w każdym królestwie i krainie średniowiecza. Lwią symboliką przesiąknięte są również kultury judeo-chrześcijańskie gdzie zwierze to uosabia takie cnoty jak odwaga, mądrość czy sprawiedliwość.

Lew a sprawa Azjatycka

Nie inaczej też było na obszarze całej Azji, gdzie lew pojawia się na przestrzeni wieków w Indiach, w Chinach, czy wszystkich mniejszych kulturach i cywilizacjach. Skąd wiec wziął się lew w Singapurze? Według zapisków z „Roczników Malajskich” (Malay Annals) gdy w XIII wieku na wyspie rozbił się Sang Nila Utama – książe pochodzący z Indonezyjskiego miasta Palembang – zobaczył on lwa. Nazwał więc tę nieodkrytą wtedy krainę Singa Pura, co po malajski znaczy dosłownie Miasto Lwa. Jest w tym więc dużo mniej symboliki a więcej przypadku.

Widok na Merlion - symbol singapuru z którym wszyscy chcą zrobić sobie zdjęcia
Widok na Merlion – symbol Singapuru z którym wszyscy chcą zrobić sobie zdjęcia

Co najciekawsze, zwierzęciem które zobaczył ten książę nie mógł być lew, te bowiem nigdy w tym okolicach nie żyły. Najprawdopodobniej był to Tygrys, gdyby wiec tylko książę miał lepszy wzrok, Miasto Lwa byłoby dzisiaj miastem tygrysa. Jak natomiast to piękne zwierzę wyewoluowało do postaci syreno-lwa którego znamy właśnie jako Merlion?

Bez polotu ten Merlion

No cóż, nie ma w tym wiele tradycji i historii jest natomiast dużo tego w czym Singapur jest bardzo dobry. Jest to przemyślana strategia marketingowa. Symbol powstał na zamówienie Singapurskiej Organizacji Turystycznej, ciała rządowego które zajmuje się promocją miasta za granicą. Od czasu powstania, czyli 1966 roku, jest to chroniony znak towarowy należący do tej właśnie organizacji. Autor symbolu chciał natomiast podkreślić początki Singapuru jako rybackiej wioski, stąd też ogon ryby. Mało więc w tym romantyzmu a dużo więcej przemyślanej strategii. Jak w wielu innych przypadkach, konsekwentnie realizowana, strategia ta sprawdza się i Merlion jest w tej chwili jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najważniejszych symboli Singapuru.

Dla ciekawych, gdy znudzi wam się już wszystko inne na wyspie możecie wybrać się śladem syreno-lwa i znaleźć wszystkie jego osiem postaci rozsianych po wyspie. Pełną listę możecie znaleźć na stronie Singapurskiej Organizacji Turystycznej. A jeżeli oglądanie maskotki miasta nie należy do największych przyjemności jakie możecie sobie wyobrazić, polecam 5 największych atrakcji turystycznych Singapuru.

Polub:
Udostępnij:

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.