Zwykły Kabul - Afganistan - okładka postu z pierwszym vlogiem

No i stało się z blogera stałem się vlogerem. Długo się zanosiłem z tym zamiarem, bo jak wszyscy dookoła wiedzą mam ciśnienie na sławę, ale jednocześnie też wcale sławny być nie chce. Tak więc edytowałem to wideo tygodniami (czego po jakości edycji nie widać), zastanawiałem się co dodać, co wyciąć, jaki komentarz nagrać, czym nagrać i jak to wszystko złożyć do kupy. Aż wczoraj po prostu nagrałem, złożyłem i na YouTube wrzuciłem.

Jak się żyje w Afganistanie?

Nie mam wytłumaczenia na to straszne intro. Tak jak z dźwiękiem, tak i ze wstępem, uznałem że lepiej będzie jak zrobię i wrzucę, niż jak się będę babrał z tym przez kolejne tygodnie. A więc jest ci on, ten wideł który opowiada o codziennym i zwykłym życiu w Afganistanie. Od mojego wyjazdu mijają już trzy lata, więc pamięć powoli robi się jak wata. Części faktów mogłem nie pamiętać tak dobrze jak powinienem, za co z góry przepraszam.

W materiale udaję, że wszystko to wydarzyło się jednego dnia, ale dla szukających teorii spiskowych zdradzę sekret. Nie wydarzyło się. Jest to zbiór różnych materiałów z różnych pór roku i telefonów. Więc jakość pomiędzy poszczególnymi klipami dość znacząco się różni, za co również bardzo serdecznie przepraszam.

Niby normalnie

A jak to jest przeżyć jeden dzień w Afganistanie? Tak naprawdę to nic szczególnie innego od tego co przeżywają ludzie na całym świecie. Ludzie muszę jeść i pić tak samo jak wszędzie. Różni się więc wszystko to co widoczne, ale pod warstwami ubrań i twarzy mechanizmy pozostają takie same. Każdy chce przecież przeżyć swoje życie w szczęściu i bezpieczeństwie. O czymś takim marzą więc też Afgańczycy, i tak naprawdę dlatego właśnie uciekają na zachód. Nie jest wcale łatwo żyć codziennie ze świadomością, że po powrocie do domu mogę nie zastać tam już swojej żony/dziecka/matki. Bo każdy może być w złym miejscu o złej porze i trafić na zamach.

Wielu z ludzi, którzy uciekają, to ludzie nie tylko dobrze wykształceni, ale też dość zachodni w swoich poglądach. Dla przykładu znam człowieka który uciekł dlatego że jest ateistą. Był nim już w Afganistanie, a grozi tam za to kara śmierci. Dyskutując o chudźcach, zapominamy bardzo często o tym ludzkim aspekcie, zaczynamy ich traktować jak jeden wielki twór, który chce nam zabrać prace i wysadzić pociągi. A gdyby spojrzeć na tych ludzi indywidualnie, moglibyśmy dostrzec w nich coś dużo bardziej przyziemnego, zwykłą codzienną ludzkość.

Afganistan – rozwinięty czy nie?

W dyskusjach nad uchodźcami często pojawiają się argumenty na temat poziomu rozwoju Afganistanu, jego bezpieczeństwa i ogólnie jakości życia. Są ludzie którzy twierdzą że skoro są tam domy, szkoły i parki a ludziom na głowy nie spadają bomby nie powinni mieć możliwości przyjazdu. Na wideo jednak widać jaka to jest jakość życia. Większość z budynków w Kabulu tak naprawdę zakwalifikować moglibyśmy jako fawele. W zasadzie nie są nimi tylko dlatego że w zimę ludzie zamarzli by w środku. Muszę więc zbudować przynajmniej murowane domy.

Miasto jest bardzo chaotyczne, rozwijało się przez ostatnich 40 lat w większości bez żadnego planowania (z wyjątkiem dwóch dzielnic które zbudowali Rosjanie). Ciągną się więc na wzgórzach osiedla domków zbudowanych z gliny które nie mają dostępu do wody, kanalizacji, prądu a często nawet nie posiadają adresu. Nie jest więc to miejsce w którym ktokolwiek chciałby żyć. Do wszystkiego oczywiście da się przywyknąć, ale niektórzy mają jednak marzenia i ambicje.

Gdyby komuś z was mało było tego video, zaprasza również do obejrzenia galerii zdjęć z ‚codziennego’ Afganistanu.

Polub:
Udostępnij:

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.