Autor bloga podczas snorkelingu (jest jakiś polski wyraz na to?)

Jedno słowo, którym na pewno można by Hawaje opisać, to „drogo”. Ale równie odbrze mógłbym też napisać „pięknie”, „spokojnie” czy „błogo” bo tak właśnie jest na Hawajach. Na Maui poleciałem trochę przypadkiem, dzięki mojej siostrze, nie planowałem tego wyjazdu, nie były też te wyspy na mojej liście „must have”. To to właśnie bywa czasem w życiu że dostajemy coś czego zupełnie nawet się nie spodziewaliśmy? Jak więc było? Kilka słów o tym, jak Maui stało się częścią Hawajów, ale przede wszystkim o tym co zobaczyć na Maui.

Lecąc na Hawaje powinniście pozbyć się wszystkich oczekiwań. Po pierwsze dlatego, że jest zupełnie inaczej niż być może się spodziewacie. Po drugie dlatego, że fabryka snów tak bardzo rozbudowała oczekiwania i tak bardzo pokazuje te piękne wyspy jako tropikalny raj podobny do Malediwów, że na miejscu można poczuć się lekko oszukanym. Nie zrozumcie mnie źle, Hawaje są niesamowicie piękne, jednak jest to piękno surowe, trochę jak nieoszlifowany kamień, wyspy te są majestatyczne, dumne i tajemnicze. Teraz kiedy trochę czasu już minęło od mojego wylotu, to co czuje kiedy myślę o Hawajach to spokój, jest w tych wyspach coś magicznego co nie pozwala mi o sobie zapomnieć. Coraz bardziej czuję też, że będę chciał wrócić.

Widok z lotu ptaka na wyspę Hawaii
Widok z lotu ptaka na wyspę Hawaii
Widok na wyspę Hawaii z lotu ptaka
Widok na wyspę Hawaii z lotu ptaka

Hawaje po prostu nie odpowiadają wyobrażeniom o tropikalnej rajskiej wyspie jakie wpaja nam się przez lata przez amerykańską pop kulturę. Na liście takich właśnie spokojnie może się znaleźć Bali, Borneo, Phi Phi czy parę innych wysp w Azji Południowo-Wschodniej.

Jak na Maui dolecieć

Dolecieć tam nie jest łatwo. Archipelag ten położony jest dosłownie pośrodku niczego, prawie że na samym środku Oceanu Spokojnego. Niezależnie więc skąd lecicie, przelot będzie długi i męczący. Najszybciej, bo tylko 5 godzin leci się ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Trochę dłużej bo 7 godzin z Japonii. Lecąc z Europy możemy wybrać przelot w kierunku wschodnim, bądź zachodnim i czasowo powinno wyjść podobnie. Lepiej jest podobno lecieć przez Stany, z przesiadką w Nowym Jorku, bądź San Francisco. Kolejną opcją jest przelot z Londynu do Las Vegas i dalej przesiadka na Hawaje.

Z niektórych większych miast w Stanach Zjednoczonych będziecie mogli polecieć bezpośrednio na Maui na lotnisko Kahului (poza Los Angeles i San Francisco na liście są też Denver i Dallas). W większości wypadków jednak wasze wczasy będziecie musieli zacząć od przelotu do Honolulu, które jest stolicą stanu Hawaje. Ponieważ nie są to tanie wakacje, najlepiej zaplanować je tak żeby za jednym zapachem odwiedzić kilka wysp. Każda z nich wygląda bowiem inaczej, więc nie można powiedzieć że jak byliście na jednej to byliście na wszystkich.

Niezależnie od tego, w którą stronę będziecie lecieć, bilety niestety będą drogie. Planowanie tej podróży lepiej zacząć dużo, dużo wcześniej. Czasem uda się wypatrzeć tanie loty do Stanów, wtedy już powinno być trochę łatwiej.

Lot z liniami Hawaiian był trochę upierdliwy przez ilość reklam i sprzedaży na pokładzie
Lot z liniami Hawaiian był trochę upierdliwy przez ilość reklam i sprzedaży na pokładzie

Podróż z Singapuru zajęła mi łącznie 16 godzin. Podróż z Europy zajmie więcej niż 20 godzin. To, co może wydawać się największą przeszkodą w delektowaniu się urokami wysp, to różnica czasowa. 14 godzin może człowieka zostawić zdezorientowanym i sprawić że wakacje na Hawajach będziemy wspominać jako jeden wielki ból głowy. Dla mnie szczególnie poranki były ciężkie, czyli wtedy kiedy powinien być dla mnie środek nocy. Generalnie oprócz dnia kiedy wynajęliśmy motocykle – i to mnie trzymało wśród żywych – w każdy inny poranek miałem ochotę paść trupem.

Pierwsze dwie rzeczy, które mnie uderzyły po przylocie to: dość surowy krajobraz – spodziewałem się lasów deszczowych i palm, tymczasem roślinność jest raczej niska, dość mocno też wieje – oraz, to jak wszyscy dobrze mówią tu po angielsku.

Po latach spędzonych w Azji jakoś w głowie mi się utrwaliło, że czas spędzony w rajskimi otoczeniu równa się kłopotom w komunikacji werbalnej. Dziwne też było to, że wszyscy dookoła byli biali, łącznie z obsługą w restauracjach. Nie chodzi tu oczywiście o żaden rasizm. Nie uważam, że biali nie są stworzeni do takich prac. Po prostu zauważam, jak szybko do pewnego stanu rzeczy można się przyzwyczaić.

Basen w hotelu Ritz Carlton
Basen w hotelu Ritz Carlton
W dole hotelowa plaża
W dole hotelowa plaża
Widok na hotel Ritz Carlton na Maui
Widok na hotel Ritz Carlton na Maui

Jak na moje standardy było dość chłodno, temperatura nie podchodziła wyżej niż 25 stopni. Była to jednocześnie miła przerwa od upałów w Singapurze. Było dość wietrzenie, a pogoda potrafiła się zmienić z minuty na minutę. W jednej chwili świeci słońce, w drugiej pada deszcz, a w trzeciej deszcze pada nie wiadomo skąd, bo dalej świeci słońce.

Samo Maui składa się tak naprawdę z dwóch wysp, są to dwa wulkany, które zlały się ostatecznie w jedną wyspę. Jeden mniejszy, drugi większy i oba dość ubogie w roślinność. Maui jest ponoć jedną z bardziej zielonych wysp. Wyspa Hawaii, czyli ta główna i największa, posiada najbardziej księżycowy krajobraz, największą liczbę ludności, oraz jest najbardziej znana z telewizji gdzie pokazują głównie Honolulu.

Nie jest to Bali

Jeżeli byliście kiedyś na Wyspach Kanaryjskich, zwłaszcza na Lanzarote, to wiecie, czego się spodziewać. Jest pięknie, ale to inny rodzaj piękna, surowy i niedostępny. Dość daleki od wyobrażeń rajskich wysp, które znamy z telewizji. Hawaje są młodym archipelagiem, gdzie wszystkie wulkany są wciąż mniej lub bardziej aktywne. Jedną z największych turystycznych atrakcji jest przelot helikopterem nad aktywnym wulkanem (czego nie miałem okazji zrobić). W zamian za to razem siostrą wynajęliśmy motocykle i objechaliśmy wyspy dookoła (dla mnie był skuter na zdjęciu po prawej, ale lans na Harleyu musiał być).

Jest to jedna z najbardziej scenicznych tras na świecie, z drogą wijącą się na urwiskami. W niektórych miejscach, droga robi się tak wąska, że ledwo mogą się minąć dwa motocykle.

Lans na motorze, niestety tak naprawdę jeździłem skuterem
Lans na motorze, niestety tak naprawdę jeździłem skuterem
Ja i Olga
Ja i Olga
Miejscowość Paia na wyspie Maui na Hawajach
Miejscowość Paia na wyspie Maui na Hawajach

Nasz plan zakładał też, że wjedziemy na szczyt młodszego i jednocześnie większego wulkanu Haleakalā. Jest on prawie zawsze otoczony chmurami, czasem gęstszymi, czasem rzadszymi. Jadąc w górę robiło się coraz zimniej i coraz bardziej mokro. Ostatecznie złapała nas ulewa a temperatura sięgała już tylko 15 stopni. My ubrani jak na lato, nie mieliśmy innego wyjścia niż zawrócić. Trzęsąc się z zimna pojechaliśmy w dół. Droga powrotna była jednak tym, co najbardziej zapadło mi w pamięci. Jadąc szeroką autostradą mieliśmy widok na zatokę u podstawy dwóch wulkanów, która mieniła się promieniami słońca wychodzącymi zza deszczowych chmur.

Niesamowite było też pływanie z żółwiami, których są w wodzie olbrzymie ilości. Można by wręcz zapomnieć że to gatunek zagrożony i objęty ścisłą ochroną. Jako prawdziwy Polak musiałem podpłynąć trochę bliżej, żeby lepiej im się przyjrzeć. Żółwie o dziwo nie miały nic do tego, dalej spokojnie skubały sobie coś z kamieni, zachowując się jakby mnie tam w ogóle nie było.

Żółw morski w pobliżu Maui na Hawajach
Żółw morski w pobliżu Maui na Hawajach

Nurkowanie z żółwiami to niewątpliwie jedna z większych atrakcji Hawajów
Nurkowanie z żółwiami to niewątpliwie jedna z większych atrakcji Hawajów
Wyprawa katamaranem na pływanie z żółwiami
Wyprawa katamaranem na pływanie z żółwiami

Po wyspie można poruszać się autobusami, jakaś tam komunikacja miejska (chociaż w tym wypadku podmiejska) istnieje. Jednak jak to w Stanach, lepiej mieć własny samochód. Wyspa jest słabo zamieszkana a odległości duże, może więc się okazać, że bez samochodu będziemy uwięzieni w naszym 5 gwiazdkowym hotelu i skazani na wylegiwanie przy basenie.

Napiwki w Stanach to dziwna sprawa

To był mój pierwszy raz, kiedy zetknąłem się z kulturą napiwków, która w stanach jest naprawdę dziwna. Generalnie napiwek trzeba zostawić i to w wysokości minimum 15 procent. Tak naprawdę jednak, powinno to być co najmniej 20%, a jeśli nam się bardzo podobało to nawet 25 procent. Ta najniższa stawka należy się wtedy, gdy nam coś bardzo nie odpowiadało. Jest to jedna z dziwniejszych rzeczy jaką widziałem, byłoby zdecydowanie prościej, gdyby to po prostu nazwać service charge i wliczać do rachunków i menu. Napiwek natomiast powinien pozostać dobrowolny. (Inna sprawa, że za nic tam nie płaciłem. Dzięki Olga!)

Całe Hawaje są najmłodszym amerykańskim stanem, wcześniej natomiast były terytorium zależnym. Przystąpieniu Hawajów sprzeciwiali się plantatorzy trzciny cukrowej, którzy czerpali olbrzymie zyski, wyzyskując przy tym miejscową ludność. Z tego też powodu rodowitych Hawajczyków jest około 10 procent a tylko 1% mówi po Hawajsku. Trochę więcej posługuje się tutejszym kreolskim, czyli mieszanką angielskiego i hawajskiego która nazywa się Pidgin. Co najciekawsze, Hawajski wykorzystuje tylko 12 liter, z tego właśnie powodu brzmi dla nas tak bardzo inaczej.

W oddali widok na młodszy ale i większy wulkan
W oddali widok na młodszy ale i większy wulkan
Wybrzeże Maui jest usiane urwiskami
Wybrzeże Maui jest usiane urwiskami

Coś się jednak ostatnio zmienia na lepsze i lokalny rząd kładzie olbrzymi nacisk nie tylko na naukę Hawajskiego w szkołach, ale i na programy, które mają pomóc zachować kulturę i zwyczaje.

Przez wiele lat Hawajski nie istniał w formie pisanej i dlatego tak wiele jest opowieści i legend, które grają w życiu ludzi olbrzymią rolę. Jedną z takich legend jest historia tego, jak Hawaje zostały odnalezione. Dokonał tego Maui, legendarny żeglarz i pół bóg, na którego cześć została nazwana druga największa wyspa. Kto widział ostatni hit Disneya, powinien kojarzyć głównego bohatera, upartego, zakochanego w sobie a czasem złośliwego Hawajczyka, którego hak pozwala mu się zamienić w każde stworzenie.

Wybrzeże Maui jest usiane urwiskami
Wybrzeże Maui jest usiane urwiskami
Wyspa Maui, Hawaje
Wyspa Maui, Hawaje

Ostatecznie nie odnalazł on całych Hawajów, a właśnie wyspę Maui. Legenda głosi, że jego bracia śmiali się z jego rybackich zdolności. Postanowił więc poprosić przodków o pomoc (przodkowie też są niezwykle istotni w polinezyjskich legendach) i przy użyciu haka zrobionego z żuchwy jednego z przodków przez przypadek wyłowił wyspę Maui. Udowodnił tym swoje zdolności.

Jedno słowo, które przewija się na wyspach niemal codziennie to Mahalo, co znaczy dziękuję. Ponieważ Hawajczycy są dumni, ale i wdzięczni za wszystko, co mają. Nie są jednak już aż tak chętni żeby ludzie się na Hawajach osiedlali. Ostatnim przykładem jest Mark Zuckerberg, który wykupując hektary lądu i go grodząc odebrał ludziom dostęp do świętej ziemi ich przodków. Więcej o hawajskich legendach możecie znaleźć tutaj. Wpis ten jest poniekąd kontynuacją krótkiej zapowiedzi, więc jeżeli czegoś brakuje to być może jest tutaj. 

My a w tle mniejszy z wulkanów
My na tle mniejszego z wulkanów

Mahalo.

Polub:
Udostępnij:

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.