Prywatna siłownia którą miałem do dyspozycji będąc w Kabulu

Oprócz stresu związanego z miejscem, mój pobyt w Kabulu nie należał do najgorszych. DO dyspozycji miałem transport 24 godziny na dobę, kucharza oraz dostęp do prywatnej siłowni.

Polub:
Udostępnij:

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj:

Gdy nie można wyjść za płot, o wolności w Kabulu

Skomentuj ()

Dodane przez Borys Specjalski
Podróże, polityka i startupy to moje ulubione tematy, ale nie zawacham się napisać na każdy temat który uznam za interesujący. Przez dwa lata mieszkałem w Afganistanie. Aktualnie rozwijam http://logline.pro w Singapurze.